Narew w Ostrołęce ma dziś 26,2°C, Wisła w Zawichoście 26,1°C. To nie są pomiary z płytkiego stawu, tylko z dużych rzek nizinnych, które jeszcze w połowie czerwca trzymały kilkanaście stopni. Od 16 lipca śledzimy temperaturę wody na wszystkich stacjach IMGW, które ją raportują. Wnioski z czterech dni są dość jednoznaczne.
Średnia dla sześćdziesięciu stacji z pomiarem temperatury wynosi 21,3°C. Brzmi niewinnie, dopóki nie spojrzysz na rozrzut: czterdzieści dwie stacje pokazują ponad 20 stopni, dwadzieścia pięć przebiło 22, a jedenaście przekroczyło 24°C — próg, od którego zaczynamy mówić o realnym ryzyku dla ryb.
Trzy dni, plus półtora stopnia
Najciekawsze jest tempo. Między 16 a 19 lipca woda ogrzała się średnio o 1,4°C, a rosła na 52 z 59 stacji, które mają komplet pomiarów. Kilka miejsc poszło ostro w górę: Omulew pod Białobrzegiem i Łyna w Sępopolu skoczyły o cztery stopnie, Narew w Ostrołęce o 3,4, San w Rzuchowie o 3,3.
Trzy dni. Cztery stopnie. Dla ryby to różnica między „ciepło, ale da się żyć“ a „duszno“.
Oto stacje, które przekroczyły 24 stopnie:
| Rzeka i stacja | Temperatura |
|---|---|
| Narew, Ostrołęka | 26,2°C |
| Wisła, Zawichost | 26,1°C |
| Wisła, Dęblin | 25,5°C |
| Wisła, Wyszogród | 25,2°C |
| Bug, Dorohusk | 24,9°C |
| Bug, Wyszków | 24,6°C |
| Bug, Krzyczew | 24,6°C |
| Pilica, Białobrzegi | 24,5°C |
| San, Rzuchów | 24,3°C |
| Bug, Strzyżów | 24,3°C |
| Omulew, Białobrzeg Bliższy | 24,3°C |
Widać wyraźny wzór: to niemal wyłącznie duże, wolno płynące rzeki nizinne centralnej i wschodniej Polski. Mazowieckie i lubelskie zbierają większość rekordów, bo mają szerokie, płytkie koryta wystawione na słońce przez cały dzień, bez cienia i bez zimnych dopływów.
Co się dzieje pod wodą przy 26 stopniach
Fizyka jest nieubłagana: im cieplejsza woda, tym mniej tlenu potrafi w sobie rozpuścić. Przy 26°C woda mieści około jednej trzeciej mniej tlenu niż przy 10°C. Ryba dostaje więc mniej tlenu dokładnie wtedy, gdy jej metabolizm pracuje na najwyższych obrotach i potrzebuje go najwięcej.
W praktyce oznacza to trzy rzeczy. Ryba żeruje krócej i głównie po zmroku. Regeneruje się po holu wolniej, czasem wcale. I ustawia się tam, gdzie znajdzie choć trochę chłodniejszej albo lepiej natlenionej wody — pod bystrzami, przy ujściach dopływów, w cieniu podmytych brzegów, na spadach.
Jeśli planujesz wypuszczać złowione ryby, przeczytaj jak łowić w upał, żeby nie dobić ryby. W takiej wodzie rutynowe „minutka na zdjęcie“ przestaje być niewinne.
Gdzie woda jest jeszcze zimna
Nie wszędzie jest tak samo. Na drugim biegunie naszych pomiarów siedzi Dunajec: 15,2°C w Sromowcach Wyżnych, 15,8 w Krościenku, 16,5 w Nowym Targu. To jedenaście stopni różnicy względem Narwi — na tym samym kraju, tego samego dnia.
Powód jest prosty. Dunajec na tym odcinku dostaje wodę spuszczaną z głębi zbiornika Czorsztyńskiego, a woda z dna zbiornika jest zimna niezależnie od tego, co dzieje się na powierzchni. Podobnie działa San poniżej Soliny. Dla wędkarza to gotowa podpowiedź, dokąd jechać w kanikułę: rzeki poniżej dużych zapór i górne odcinki rzek górskich trzymają formę, gdy niziny się gotują. Sprawdzisz je na naszych stronach stanu wody Dunajca i Sanu.
Zaskakująco chłodna jest też Wieprza w Darłowie (17,3°C) i Brynica na Śląsku (17,2°C). W obu przypadkach robi swoje zacienione, wąskie koryto i szybszy nurt.
Sprawdź swoją rzekę przed wyjazdem
Wszystkie pomiary, o których piszemy, aktualizują się na żywo w naszym narzędziu Warunki na rybach — obok temperatury pokazujemy stan wody, trend z ostatnich dni i podpowiadamy, co dane warunki oznaczają dla konkretnych gatunków. Dla największych rzek prowadzimy osobne strony, na przykład Wisły, Narwi i Bugu.
Jedno zastrzeżenie: temperaturę mierzy tylko część stacji IMGW, sześćdziesiąt w całym kraju. Jeśli na Twojej rzece pomiaru nie ma, najbliższa stacja na tym samym cieku da przyzwoite przybliżenie, ale pamiętaj, że płytkie rozlewisko będzie cieplejsze od rynny nurtowej nawet kilkaset metrów dalej.
Najczęstsze pytania
Jaka temperatura wody jest niebezpieczna dla ryb?
Umownym progiem ostrzegawczym jest 24°C — powyżej niej spada zawartość tlenu, a ryby wyraźnie tracą kondycję. Powyżej 26–27°C w płytkich, żyznych wodach zaczyna realnie grozić przyducha, zwłaszcza po kilku bezwietrznych dniach. Gatunki zimnolubne, jak pstrąg i lipień, cierpią już powyżej 20°C.
Czy przy 26 stopniach w ogóle warto jechać na ryby?
Warto, ale inaczej. Łów o świcie i po zmroku, szukaj głębi, dopływów i miejsc z prądem, skróć hol i ograniczaj czas ryby na powietrzu. Rezygnacja z popołudniowej sesji na płytkim, zarośniętym stawie to w takich warunkach nie przesada, tylko zdrowy rozsądek.
Dlaczego rzeki górskie są zimniejsze mimo tych samych upałów?
Składają się na to trzy rzeczy: zasilanie zimną wodą z wysokich partii gór, szybki nurt, który nie zdąża się nagrzać, oraz zacienione, wąskie koryta. Na odcinkach poniżej dużych zapór dochodzi czwarty czynnik — woda spuszczana z głębi zbiornika ma temperaturę dna, nie powierzchni.
Skąd bierzecie te pomiary?
Z publicznego serwisu danych IMGW-PIB, tej samej sieci wodowskazów, z której korzystają służby hydrologiczne. Od 16 lipca 2026 zapisujemy codzienny odczyt ze wszystkich stacji, żeby móc pokazywać trend, a nie tylko pojedynczą liczbę. Interpretacja wędkarska jest już nasza.

